22
Lis

0

Made in USSR (Sdelano w CCCP)

Wspomnienia bywają bezcenne. Najpiękniejsze są te, które wywołują uśmiech, przyjemne skojarzenia oraz chęć westchnienia „to były czasy!”…

pewexreklamaPokolenie lat 80-tych. Beztroskie zabawy w „podchody”, handel kolorowymi karteczkami, spotkania i akrobacje z kolegami przy trzepaku… Dla naszych rodziców wspomnienie tych lat już pewnie nie będzie takie słodkie. W kraju ciężko było dostać wyroby polskiej produkcji. Wyznacznikiem luksusu były  sklepy Pewex, gdzie można było wejść i patrzeć z szeroko otwartymi oczami i ustami na drogą lalkę Barbie, jeansy czy inne rarytasy.

Zwykli śmiertelnicy zaopatrywali się na bazarach pełnych rosyjskich sprzedawców. Tam można było dostać wszystko – od ubrań, po sprzęt AGD, narzędzia, zabawki.. W przystępnej cenie i na dodatek produkcji… radzieckiej. W tej kwestii mogliśmy liczyć na naszych wschodnich sąsiadów.

donbassDziś w każdym domu znalazłby się jakiś drobiazg z tamtych lat. Wystarczy sięgnąć pamięcią wstecz, żeby przypomnieć sobie kuchnię w której stoi „niezniszczalna” lodówka marki Donbas lub Mińsk (Донбасс, Миньск). Dzisiaj popularna wśród studentów. Wystarczyło ją trochę podmalować, podłączyć i cholodil’nik (холодильник) jak nowy! Pieniądze zaoszczędzone student, na pewno, lepiej spożytkuje…

Obok lodówki, na kuchennym blacie stał samowar (самовар) o baśniowych kształtach, koloru srebrnego, tak wypolerowany, że można się było w nim przejrzeć. Obecnie byłby dobrem luksusowym i goście, podczas spotkań przy herbacie, spoglądaliby z nutką zazdrości na ten efektowny „czajnik”. Kto wie, może w nie jednym domu na strychu wśród zakurzonych staroci wciąż stoi taki cenny okaz.

Idźmy dalej i spacerując po rodzinnym domu, zajrzyjmy na chwilę do pokoju z telewizorem. Radziecki Rubin – bardzo daleki kuzyn dzisiejszego plazmowego telewizora. Wersja wyświetlająca obraz w kolorze, dziś byłaby nie do zaakceptowania. Wtedy do szczęścia nie potrzeba było więcej. Ciężko się było od niego oderwać, póki nie skończył się odcinek Wilka i zająca (Волк и заяц). Bohaterów tego kultowego mul’tika (мультик – kreskówka), a dokładniej – Wilka z papierosem w zębach, goniącego za Zającem i zachęcającego do obejrzenia kolejnego odcinka słowami – Nu pogodi! (Ну погоди! w dosłownym tłumaczeniu „No, poczekaj!”), nie sposób zapomnieć.

ЭлектроникаW czasach, w których laptopy i tablety nawet się dzieciom nie śniły, furorę robiła elektroniczna gra potocznie nazywana „ruskimi jajkami”. Dostępna w kilku wersjach. Największą popularnością cieszyła się ta z wilkiem łapiącym do koszyczka, coraz to szybciej spadające jajka. To miłe wspomnienie zawdzięczamy firmie Elektronika (Электроника)…

Sięgając pamięcią wstecz, przypomnimy sobie nie tylko przedmioty. Po latach pamiętamy także dźwięki. Nie ma chyba takiej osoby, która by nie znała piosenki – „Belyje rozy” (Белые розы – Białe róże) w wykonaniu Jurija Shatunova. Do dziś porywa ludzi do tańca. Końcem lat 80-ch to wykonanie zawładnęło całym ZSRR i sprawiło, że utwór ten stał się ponadczasowy i nieśmiertelny.

Jeśli poprosimy kogoś, kto uczył się języka rosyjskiego w szkole podstawowej, o zaśpiewanie piosenki po rosyjsku. Z dużą pewnością oprócz „Białych róż” usłyszymy „Pust’ vsiegda budet solnce” (Пусть всегда будет солнце… – Zawsze niech będzie słońce…).

Przypominacie sobie jakiś zapach z przeszłości? Nie sposób nie pamiętać mocnych i nie dających się z niczym porównać „ruskijch duchov” (духи –perfumy). Te perfumy upodobały sobie starsze panie. Zapach rzeczywiście jakby duch. Tkwił przy swoim właścicielu nieprzerwanie i był niesamowicie uporczywy…

шапка-ушанкаI tak, czarna Wołga na ulicy dziś wzbudza zachwyt kolekcjonerów starych samochodów, podczas gdy kilkanaście lat temu straszono nią dzieci kiedy były nieposłuszne. Niemałe pieniądze dziś dostanie też ten, u kogo znalazłby się pstrykający wciąż zdjęcia Zenit. Drewniana Matrioszka jest piękną pamiątką i ciekawą zabawką najczęściej przywożoną ze Wschodu. Rosja wciąż kojarzy nam się z zaśnieżoną krainą, w której panuje niewyobrażalne zimno, temperatura spada czterdzieści stopni poniżej zera. Z tej zawieruchy śnieżnej w naszej wyobraźni na pewno wyłoni się mężczyzna w futrzanej czapce-uszance (шапкаушанка), w szubie (шуба – futro) i filcowych walonkach na nogach (валёнки – buty nieprzepuszczające wody). To właśnie na punkcie tych elementów ubioru zimowego świat mody szaleje w ostatnich latach.

W niektórych domach znajdziemy mnóstwo rosyjskich pamiątek. Mają wartość nie tylko sentymentalną. Używa się ich do dziś, gdyż wykonane były solidnie i ich żywotność nie była szacowana na kilka miesięcy jak to bywa w przypadku większości dzisiejszych wyrobów.

Kiedyś kupowane tylko dlatego, że nie było zbyt wielkiego wyboru i właściwie żadnej alternatywy. W końcu doczekały się czasów swojej świetności i uznania, nawet jeśli jest to skromny uśmiech na twarzy i przyjemne skojarzenie, chociażby z okresem dzieciństwa. Niech te sentymentalne wspomnienia będą dobrym początkiem „Mody na Rosję”…

Karolina Myśliwa

No Comments

Reply