14
Maj

0

Jak zdać egzamin gimnazjalny?

Po pierwsze trzeba się przygotować tak dobrze, jak to tylko możliwe. Korzystać z tego, co oferuje szkoła i nauczyciele, pogłębiać swoją wiedzę i rozszerzać zainteresowania, a w razie potrzeby korzystać z pomocy osób trzecich – wszelkiego rodzaju dodatkowe zajęcia, czy to w domu, czy w szkole, jeżeli będą prowadzone przez kompetentnych ludzi mogą wnieść ogromny wkład w nasz rozwój i wprost niebywale wzbogacić naszą wiedzę. Polecam także repetytoria – przegryzienie się z formą testu, zapoznanie się z jego konstrukcją przed właściwym zmierzeniem się z nim sprawi, że w kwietniu, podczas ostatecznej próby, uczniowie skupią się już na najważniejszym – udzielaniu, ich zdaniem, prawidłowych odpowiedzi, a nie na technicznym rozszyfrowywaniu arkuszu egzaminacyjnego.

Po drugie, trzeba mieć trochę szczęścia. Bo chyba każdy, kto w swoim życiu się już do jakiegoś testu, sprawdzianu czy innego dobrodziejstwa przygotowywał, zgodzi się ze mną, że nie jesteśmy w stanie opanować całego, obowiązującego nas materiału. I wtedy właśnie potrzebujemy szczęścia, nie za wiele, ale trochę na pewno. Potrzebujemy szczęścia, aby ten ułamek, ten fragment wiedzy, który nie zmieścił się już naszej głowie, nie był elementem kluczowym, aby nie od niego zależała ocena, którą za dany sprawdzian otrzymamy. Na szczęście, dużo zależy od nas, ponieważ im więcej materiału opanujemy, tym mniejsza będzie ta jego cząstka, której opanować nie zdołamy i której obawiać będziemy się najbardziej. Tyle tytułem wstępu – czas na konkrety.

Dane techniczne

Nie będę oczywiście zajmował się całym egzaminem gimnazjalnym – przyjrzę jednej jego części – najmłodszej.

Egzamin gimnazjalny z języka obcego nowożytnego ma dwa poziomy: podstawowy i rozszerzony. Do podstawowego musi przystąpić każdy gimnazjalista. Poziom rozszerzony natomiast obowiązuje tych uczniów, którzy zdecydują się na przystąpienie do egzaminu z języka, którego naukę kontynuowali w gimnazjum. Żeby było jasne, jeżeli Jaś uczył się w szkole podstawowej języka angielskiego, a w gimnazjum naukę tegoż kontynuował i zdecydował się z niego właśnie zdawać końcowy egzamin, to będzie go zdawał na poziomie ROZSZERZONYM. Jeżeli jednak Jaś zdecyduje się na język francuski, którego naukę rozpoczął w gimnazjum, to obowiązkowy będzie dla niego tylko poziom podstawowy, a wszystko co ponad to, będzie już decyzją Jasia.

Każdy z poziomów składa się z czterech części.

Poziom podstawowy Poziom rozszerzony

Rozumienie ze słuchu

Rozumienie tekstów pisanych

Znajomość funkcji językowych

Znajomość środków językowych

Rozumienie ze słuchu

Rozumienie tekstów pisanych

Znajomość środków językowych

Wypowiedź pisemna

Zestawy podobne, ale tylko podobne. Niewielkie różnice widzimy gołym okiem. Co więcej, zadania z poziomu rozszerzonego są oczywiście trudniejsze i wymagają większej wiedzy oraz uwagi.

Każdemu segmentowi przyjrzyjmy się teraz z bliska.

Rozumienie ze słuchu

Egzamin gimnazjalny z języka angielskiegoUczniowie dwukrotnie usłyszą teksty autentyczne i adaptowane, czytane przez rodzimych użytkowników języka, nagrane na płytę CD. Na poziomie podstawowym gimnazjaliści zmierzą się z 3-4 zadaniami, które stanowić będą 30% punktacji całego testu. Uczniowie z poziomu rozszerzonego zdobyć będą mogli jedynie 25%, z 2-3 zadań. Co ciekawe, to właśnie nagrania przeznaczone dla nich będą trwały dłużej, bo nie 10, jak w przypadku poziomu podstawowego, a 12 minut. Typy zadań w obu przypadkach są takie same: wybór wielokrotny, prawda/fałsz, dobieranie.

Rozumienie tekstów pisanych

Tu rzecz się ma podobnie. Chociaż moim zdaniem, uczniowie piszący egzamin na poziomie rozszerzonym, mogą poczuć się dotknięci – będą mieli dokładanie tyle samo zadań, co ich koledzy piszący egzamin na poziomie podstawowym (3-4), a punktów będą mogli zdobyć mniej, bo tylko 25% zamiast 30. Typy zadań w obu przypadkach pozostają takie same: wybór wielokrotny, prawda/fałsz oraz dobieranie.

Znajomość środków językowych

I tak naprawdę dopiero teraz uczniowie piszący egzamin na poziomie rozszerzonym będą mogli poczuć się docenionymi – wygrywają w cuglach 25% do 15%. Trzeba jednak powiedzieć, że ewentualne zdobycze nie będą łatwe. Po raz pierwszy bowiem na młodych ludzi czekają zadania otwarte… I to nie byle jakie, gdyż będą to: uzupełnianie luk podanymi wyrazami w odpowiedniej formie, parafraza zdań, tłumaczenie fragmentów zdań na język obcy, układanie fragmentów zdań z podanych elementów leksykalnych. A wszystko to zamknięte w 2-3 zadaniach. Uczniowie z poziomu podstawowego liczbę zadań będą mieli identyczną, ale typ nieco łagodniejszy, ktoś zgadnie…? Wybór wielokrotny, dobieranie i… tyle. Zaskoczeni? Otóż powiem wam więcej – prawda/fałsz już na tym egzaminie nie zaistnieje.

Znajomość funkcji językowych

Z tym zagadnieniem mierzyć się będą wyłącznie gimnazjaliści zdający egzamin na poziomie podstawowym. W bloku 3-4 zadań wymagać się od nich będzie, aby w sposób poprawny reagowali na wypowiedzi, także te USŁYSZANE,  aby potrafili wyrazić swoje emocje a także zdobyć i przekazać informacje. Gra jest warta świeczki, bo za bezbłędne odpowiedzi, będzie można uzyskać 25%. Typy zadań, z którymi przyjdzie się mierzyć nastolatkom to… (wiem, wiem – powtarzam się) wybór wielokrotny i dobieranie.

Wypowiedź pisemna

Tym razem wykazać będą się mogli jedynie uczniowie, którzy podejdą do egzaminu na poziomie rozszerzonym. Ich zadaniem będzie stworzenie tekstu użytkowego (listu prywatnego, wiadomości, e-maila) z elementami opisu, relacjonowania, zaproszenia, wyrażania i uzasadniania opinii oraz uczuć.  Będą się musieli jednak mocno pilnować, bo całość nie będzie mogła przekroczyć 50-100 słów.  Oceniane będą: treść (przekazanie 3 informacji zawartych w poleceniu), spójność i logika wypowiedzi, zakres środków językowych oraz ich poprawność. Wszystko to będzie warte (kto sprytny, ten już policzył) 25%. I w tym miejscu czuję niedosyt. Pisanie – umiejętność, której kształtowanie zajmuje bodaj najwięcej czasu i pochłania najwięcej energii nie została w żaden sposób wyróżniona, a uczniowie zmobilizowani do intensywniejszego jej rozwoju. Bo nie łudźmy się – gimnazjaliści nie będą uczyli się pisania po angielsku, żeby za 10 lat stworzyć w tym właśnie języku swoje CV. Oni cel muszą widzieć tu i teraz. On musi być namacalny, wzięty do ręki i obejrzany z każdej strony. Ci młodzi ludzie muszą czuć, że ich wysiłek będzie im się opłacał w przeciągu kilku dni, może tygodni. Wydaje mi się, że nagroda, którą oferuje im się za poprawnie stworzony tekst w języku obcym, może być dla nich niesatysfakcjonująca.

Obawy i koła ratunkowe

Obawy są przed każdym egzaminem i dotyczyć mogą tak naprawdę wszystkiego. Często uczniowie boją się, że jakość nagrań podczas zadań rozumienia ze słuchu będzie niska i oprócz rozumienia języka obcego, przyjdzie im się jeszcze mierzyć z kwestią techniczną, zupełnie niezależną od nich. Także gramatyka spędza sen z powiek wielu nastolatkom. Temu jednak można w prosty sposób zaradzić – systematyczna praca powinna okazać się skutecznym lekarstwem nawet na najbardziej złośliwe odmiany gramatyki. Jeżeli zaś chodzi o wypowiedź pisemną, to tylko trening może zagwarantować nam sukces.

Generalnie, aby zdać egzamin gimnazjalny, jak już zaznaczyłem na początku tekstu, należy wnieść duży, czasem nawet bardzo duży wkład pracy własnej, skorzystać z oferowanej pomocy (w miarę potrzeb oczywiście) i liczyć na łut szczęścia.

Jakub Stępniak

No Comments

Reply